Jak wybrać odpowiedni basen ogrodowy

Podczas ogromnej fali upałów, która w naszym klimacie niestety dla ciepłolubnych zdarza się zdecydowanie za rzadko, jedyne o czym marzy większość ludzie to to, aby jak najszybciej zanurzyć się po szyję w zimnej wodzie. Baseny miejskie w tym czasie raczej nie zachęcają do odwiedzin, gdyż pełno na nich ludzi i często nie ma gdzie ”nogi wcisnąć”. Dlatego, w miarę możliwości bardzo fajnym rozwiązaniem są ogrodowe baseny każdej wielkości. Wydawać by się mogło, że nie ma nic prostszego niż wybór takiego basenu do rozstawienia na jakimś kawałku terenu. Wystarczy zakupić go, rozstawić, nalać wody i gotowe. Nic jednak bardziej mylnego. Niestety, szans na długie cieszenie się urokami basenu, choćbyśmy się nawet bardzo starali niestety nie ma. Stawianie basenu na cały rok w naszych warunkach to niechybiony pomysł. Wczesna wiosna to nie jest także najlepszy moment na rozstawianie basenu, no chyba że ktoś ma takie hobby które polega na ciągłym, regularnym i uporczywym czyszczeniu basenu z wszelkich zanieczyszczeń. W naszym klimacie lata bywają różne, dlatego nie ma co liczyć na długie lata owocnego korzystania z basenu. Dlatego najlepiej rozpocząć korzystać z rozwiązań niezbyt drogich i, aby uniknąć rozczarowania już na samym początku nastawić się na to, że nie będzie to rozrywka na długie miesiące, a jedynie na chwile.
Ze względu na to, że w naszym klimacie nie da się w pełni korzystać przez cały rok z uroków basenu, jednak dla własnego spokoju lepiej zrezygnować z pomysłu instalowania w ogrodzie basenu stałego, który kosztuje naprawdę bardzo dużo pieniędzy. Za najtańszą opcję stałego basenu zapłacić należy około 15 tysięcy. Co jest przeogromną kwotą w porównaniu do tych rozkładanych – za nie zapłacić trzeba, w zależności od typu i wielkości około 1000-4000 złotych.
Skupiając się jedynie na rozkładanych basenach, na polskim rynku spotkać można 4 ich typy.
1. Baseny dmuchane. Są spośród wszystkich dostępnych modeli zdecydowanie najtańsze, ale i jednocześnie najmniejsze. Nawet te największe jednostki zawsze są bardzo płytkie i służą przede wszystkim jako rozrywka dla dzieciaków. Na siedząco dorosłemu poziom wody raczej nie będzie sięgał wyżej niż ponad poziom pępka. Taki baseny maja jeden bardzo duży atut, a mianowicie bardzo niską cenę. Zazwyczaj takie baseny nie kosztują więcej niż 100-200 zł. Nie wymagają również inwestycji w zakup dodatkowego sprzętu, gdyż nie mają żadnych podłączeń wody do napełniania, czy pompy filtrującej. Woda szybko się nalewa i nagrzewa, nie ma również jakiś specjalnych problemów z opróżnieniem basenu jeśli zajdzie taka konieczność. Warto jednak pamiętać, że woda trzymana w takim basenie, najczęściej już po około tygodniu zacznie zielenieć, a dno zrobi się bardzo śliskie, co znacząco wpłynie na bezpieczeństwo użytkowania takiego basenu. Aby uniknąć takich problemów warto zastosować odpowiednie środki chemiczne, które zapobiegną kwitnieniu wody, ewentualnie, jeśli basen rozłożony został jedynie na chwilę a nie na dłuższy okres czasu, można ją po prostu wylać, a dno dokładnie oczyścić.
2. Baseny rozporowe. Być może nieco przypominają te dmuchane, jednak w tym przypadku dmuchany jest tylko ich kołnierz, reszta po prostu lekka zwęża się ku górze. Im więcej wody zostaje wlane do jego wnętrza, tym bardziej rozpierają się jego boki. Takie baseny są bardzo zróżnicowane między sobą pod względem wielkości oraz pojemności. Są zdecydowanie droższe niż te dmuchane, jednak do cen basenów stałych i stelażowych im bardzo daleko. Są bardzo szybkie w rozłożeniu oraz późniejszym opróżnieniu i ponownemu złożeniu. Warto jednak pamiętać, że trudno napełnić je do maksymalnego poziomu, jaki podany został przez producenta. Największą wadą basenów rozporowych niewątpliwie jest fakt, że o wiele ciężej jest je przykryć, niż ma to miejsce w przypadku pozostałych modeli. Wszystkiemu winny jest sprężynujący kołnierz.
3. Baseny stelażowe, zgodnie z nazwą rozkładane są na specjalnie do tego przystosowanym stelażu. Jest to dość drogi typ basenu i znacznie bardziej głębszy niż pozostałe. Nie nadaje się on zatem dla dzieci. Przynajmniej tych mniejszych, natomiast te większe w przypadku korzystania z takiego basenu powinny także pozostać pod ścisłą kontrolą osób dorosłych. Rozstawienie takiego basenu, jak i jego napełnienie zajmuje dość dużo czasu. Do najwyższych modeli, producenci dołączają drabinkę, ułatwiającą wchodzenie i wychodzenie z basenu.
4. Mini jacuzzi ogrodowe. Do sprzedaży wprowadzone zostało stosunkowo niedawno, dlatego też nie jest zbyt często spotykane w polskich przydomowych ogrodach, w przeciwieństwie do pozostałych typów basenów. Mini jacuzzi to nic innego jak dmuchany basen z dodatkową pompą jednocześnie podgrzewającą wodę i “tworzącą charakterystyczne bąbelki, jak w standardowym domowym jacuzzi. Być może to bardzo ciekawy wynalazek jedna ma kilka dość uciążliwych wad. Po pierwsze bardzo wysoka cena- nawet 2-5 tysięcy zł. Po drugie pompka. Hałasuje ona dość głośno, co może powodować znaczący dyskomfort podczas korzystania z takiego mini jacuzzi. Po trzecie woda nagrzewa się a takim basenie niezwykle wolno.
Decydując się jednak na rozstawienie basenu w ogrodzie należy zastanowić się nad kilkoma bardzo ważnymi kwestiami. Bardzo duże znaczenie ma rozmiar i basenu. Najlepiej by dobrana została ona odpowiednio do możliwości terenowych i zasobności portfela. Warto brać pod uwagę fakt, że im większy basen tym znacznie więcej czasu trzeba poświęcić czasu na jego napełnienie. Zatem te największe napełniać możemy nawet więcej niż jeden dzień, no chyba że posiadamy swój podwórkowy hydrant.